Euro w Polsce? Czy i kiedy…

Marek Belka, prezes Narodowego Banku Polskiego, potwierdził ostatnio, że pomimo kryzysu w strefie Euro, Polska jest zdecydowana na przystąpienie do strefy euro. Uważa on przy tym, że Polska gospodarka nie jest jeszcze gotowa na unie walutową i obecnie trudno wskazać konkretny termin zastąpienia naszej narodowej waluty, walutą europejską.


Szef polskiego banku centralnego jest również zdania, że „odłączenie państw wschodnich od jądra Europy” byłoby szkodliwe dla całej gospodarki Europejskiej”. Dodaje przy tym, że: „Kryzys spowodował poczucie braku bezpieczeństwa i zmienił nastawienie do euro, zarówno w samej strefie euro, jak też i poza nią. Sentyment na rynkach finansowych również ucierpiał. Nagle różnice w postrzeganiu ryzyka i wiarygodności krajów w ramach strefy euro zostały zauważone przez inwestorów. (…) W związku z tym koszty kapitału dla krajów, które chciałyby przystąpić do strefy euro, wzrosły. Natomiast atrakcyjność euro, jako wspólnej waluty, spadła”

Czy jednak właściwie nie powinniśmy się zastanowić, czy Polska w ogóle powinna przystępować do unii walutowej szarganej kryzysami? Czy może korzystniej byłoby przyjąć strategię Wielkiej Brytanii, która jest w Unii Europejskiej dużo dłużej niż my, a euro nie przyjęła i przyjmować nie zamierza.

Korzyści z posiadania własnej waluty narodowej

Doświadczenia Grecji, Portugalii czy Irlandii pokazują, że wspólna waluta wcale nie jest ziemią obiecaną. Posiadanie własnej waluty również przynosi korzyści.

Po pierwsze zmiany kursu złotego do kurs euro miało pozytywne konsekwencje dla naszej gospodarki szczególnie w czasie kryzysu, ale również przed nim. Dzięki umacnianiu się kursu narodowej waluty od 2004 do 2008 r. udało nam się ograniczyć wzrost inflacji, a tym samym nie doświadczyliśmy boomu kredytowego. Dzięki niezależnej polityce pieniężnej bank centralny może sam określać stopy procentowe, dopasowując je do potrzeb gospodarki. Zmiany kursu własnej waluty łagodzą konsekwencje napływu i odpływu kapitałów spekulacyjnych.

A jakie korzyści może przynieść nam wspólna waluta?

Głównym problemem naszego kraju jest zbyt niski poziom oszczędności. Bez odpowiedniego kapitału nie uda się zmodernizować gospodarki i stworzyć nowych miejsc pracy. Obecny postęp gospodarczy finansujemy głównie importem oszczędności z bogatych państw zachodnich czy bezpośrednimi inwestycjami firm zagranicznych. Jednak konsekwencją bogacenia się naszego kraju jest stopniowe zmniejszanie się inwestycji europejskich, które znajdowały u nas głównie tanie miejsce nieskomplikowanej produkcji.

A więc kluczowym argumentem za przyjęciem wspólnej waluty w naszym kraju są potrzeby inwestycyjne, których nie jesteśmy w stanie sfinansować z własnych oszczędności. Jeżeli inwestycje te nie zostaną zrealizowane, to nasz kraj zatrzyma się na niskim poziomie rozwoju gospodarczego i nigdy nie uda nam się zmniejszyć różnicy zamożności w stosunku do krajów Europy Zachodniej. W przypadku waluty narodowej, inwestorzy muszą uwzględniać ryzyko kursowe, a więc cena kapitału jest wyższa. Przyjęcie euro daje dostęp do tańszego kapitału finansującego inwestycje.

Wnioski – tak dla euro, ale po zakończeniu kryzysu.

Przyjęcie euro jest warunkiem utrzymania tempa wzrostu gospodarczego, który pozwoli nam na dogonienie poziomu życia w krajów zachodnich. Z drugiej strony wstąpienie do strefy euro powinno być rozważane dopiero po zakończeniu kryzysu i po rozwiązaniu problemów budżetowych obecnych członków, w szczególności takich krajów jak: Grecja, Włochy, Hiszpania, Portugalia. Zbyt wczesne przystąpienie do waluty europejskiej może nam się odbić czkawką i wciągnąć nasz kraj w otchłanie szalejącego kryzysu, a nawet bankructwa.

Co dalej z dolarem? Czy euro padnie?? Dołącz do naszej listy mailingowej!

Powered by MailChimp


Leave a Comment